Poznaj Polskę i
jej sąsiadów z Polą Neis 

Rekord Polski w liczbie odwiedzonych muzeów, restauracji i atrakcyjnych miejsc.
Polish English French German Italian Portuguese Russian Spanish
reklama1
reklama2
reklama3
reklama4
reklama5
reklama6
reklama7
reklama8
reklama9
r10
r11
r12
r13
r14 
r15 
r16 
r17 
 r18
r19 
 r20
r21 
 r22
 r24
 r25
 r26
 r27
r28 
r29 
r30 
r33 
Utworzono: 17.07.2013r.

Restauracja Starzyński w Płocku

Płock. Hotel - Restauracja Starzyński. Płock. Hotel - Restauracja Starzyński.

Malowniczo położony na Wzniesieniu Tumskim hotel Starzyński kryje w swoim podziemiu wytworną restaurację. 

Sama przyjemność – to pierwsza myśl przychodząca do głowy każdemu, kto znajdzie się w jej wnętrzu. Hol z fontanną prowadzący do restauracji w hotelu Starzyński.

Już w holu zadziwia swoim błękitem kwadratowa fontanna. Na niższym poziomie, wśród rzędów potężnych złotych filarów jaśnieją elegancko nakryte stoły. Stylowe meble, ozdobne ciemne boazerie i drewniane schody prowadzące do baru i zaplecza kuchennego uzupełniają nietuzinkowy klimat pomieszczenia.  

Z każdego punktu sali, przez ogromne przeszklone okna (latem także z letniego tarasu) podziwiać można fantastyczny krajobraz dostojnej Wisły z nowoczesnym molo i zabytkowym mostem.

 

Najlepsze miejsce, by odetchnąć od zgiełku miasta. A o zachodzie słońca, gdy w Płocku zapalają się światła, przed gośćmi otwiera się barwna sceneria rozświetlonego mostu i naprzeciwległego brzegu rzeki.  

Hotelowa restauracja specjalizuje się w tradycyjnej kuchni polskiej, jak i potrawach kuchni europejskiej.

Bar na podeście sali restauracyjnej w hotelu Starzyński. Lokal może zdobyć uznanie dzięki sympatycznej obsłudze i kucharzowi, śmiało łączącemu smakowite i kolorowe składniki dań. Porcje obfite, gustownie i elegancko podane.   

 Dwa razy obiad

W przytulnym wnętrzu byłam dwa razy, dzieląc wizyty na zimową i letnią.

Zima. Po krzątaninie zamarzniętymi uliczkami Płocka miałam ochotę na obiad prosty, a zarazem  kryjący w sobie wiele składników. Mój wybór padł na piersi kurczaka marynowane w sosie jogurtowym z podsmażanymi warzywami i risotto z  suszonymi  pomidorami. Danie łączące lekkie mięso, warzywa i tradycyjną włoską potrawę.Piersi kurczaka marynowane w sosie jogurtowym z podsmażanymi warzywami i risotto z suszonymi pomidorami.

W blasku świecy, po ok. 20 min na ogromnym talerzu pojawiła się przede mną pachnąca kulinarna mozaika. Jaki wygląd taki smak. Kawałki lekko przypieczonego z zewnątrz kurczaka w środku kryły rozkosze soczystego, miękkiego mięsa. Okrywający je muślinowy sos lekko drażnił podniebienie wyraźnie kwaskowatą nutą.  Ryż użyty do risotto był odpowiedniego gatunku i wchłonął aromatyczny warzywny płyn, w którym się gotował. Ziarenka były al dente i  doskonale doprawione przyprawami.

Gotowane warzywa w składzie: fasolka szparagowa, karotka i różyczka kalafiora zaskoczyły mnie jędrnością, żywością kolorów i subtelnym smakiem.

Danie pyszne i godne polecenia.

Lato. Po kilkugodzinnym spacerze po płockim molo i nadwiślańskim bulwarze, podziwianiu panoramy miasta, rzucony czar Starzyńskiego kusił na następną kulinarną przygodę. Hotel Starzyński - sala restauracyjna z widokiem na panoramę Wisły i lewobrzeżny Płock.

Z menu, z takimi pozycjami, jak m.in.: stek z borowikami i ziemniakami zapiekanymi z boczkiem, stek w sosie pieprzowym z pieczarkami z rusztu i frytkami, pikantny rumsztyk po argentyńsku z panierowaną cebulą i pieczonymi ziemniakami z sosem z bazylii i chilli, sznycel z indyka z serem i sosem z kalarepy wraz z faszerowanymi serem pieczarkami i krokietami, pierś z grilla z pieczarkami i cukinią z zapiekanymi ziemniakami, kotlet „de Volaile” z frytkami, pieczone piersi kacze w sosie z czerwonego wina z owocami i makaronem z brokułami w sosie śmietanowo - winnym, kotlet schabowy z frytkami, karkówka z grilla z fasolką szparagową i boczkiem wraz z krokietami, pieczona golonka z kapustą z fasolą i ziemniakami z boczkiem – wytypowałam polędwiczkę nadziewaną śliwkami i jabłkami w sosie winnym z jabłkami smażonymi w Calvadosie wraz z krokietami. Poprosiłam także o zupę z borowików zapiekaną z serem.

Polędwiczka nadziewana śliwkami i jabłkami w sosie winnym z jabłkami smażonymi w Calvadosie wraz z krokietami. W oczekiwaniu na danie, z deptaku biegnącego wzdłuż restauracyjnego letniego tarasu mogłam  jeszcze raz rzucić okiem na uroczą panoramę Wisły i jej lewobrzeżny Płock.

Po krótkiej chwili w dużej czarce zaserwowano zupę borowikową. Niestety zupa okazała się totalnym niewypałem. Zamiast spodziewanych pachnących kawałków grzybów pływających w wykwintnym wywarze z odrobiną śmietany i delikatnymi nitkami zapiekanego sera, podano mi papkę z torebki ze specyficznie pachnącym suszem warzywnym i drobnymi gwiazdeczkami makaronu. Zawiesinę przykryto grubą warstwą ciągnącego się niemiłosiernie żółtego sera posypanego grzankami z białego chleba. Zrobiło mi się autentycznie przykro, bo przecież po ostatnim dobrym doświadczeniu nie spodziewałam się tak niemiłej niespodzianki, i to za niemałe pieniądze, bo za 16 zł. Zupa z borowików zapiekana z serem.

Z niejakim strachem myślałam, co mnie czeka po przyniesieniu drugiego dania. Wreszcie jest. Przyjrzałam się polędwiczkom bardzo uważnie i ostrożnie przystąpiłam do degustacji. Pierwszy, drugi i następne kęsy odniosły pozytywne wrażenia smakowe. Moje podniebienie rozkoszowało się delikatnym mięsem polanym nietypowym kwaskowatym sosem o lekkim zapachu karmelu. Wyborna pierzynka z lekko ostrego sera, na której ułożono polędwiczki doskonale harmonizowała ze smażonymi ćwiartkami jabłek. Sos na bazie Calvadosu sprawił, że kompozycja była wytrawna o wyraźnym jabłkowym bukiecie. Zawiodły mnie tylko śliwki. Spodziewałam się rzeczywiście śliwek albo  w syropie własnym, albo przynajmniej suszonych. Zamiast nich, środki polędwiczek były wypełnione śliwkową mazią, aczkolwiek dobrą. Do negatywnej strony dania zaliczyłabym jeszcze krokiety. Kuleczki ziemniaczane miały tak mocno spieczoną skórkę, że wymagały niemałej akrobatycznej sprawności, aby je nakłuć na widelec.   

Reasumując. Podczas moich dwóch wizyt w restauracji, główni bohaterowie – potrawy zostały potraktowane i wyśmienicie, i po partacku (zupa borowikowa). Mam nadzieję, że był to jednorazowy wybryk, którego następni klienci już nie doświadczą. 

 

W galerii - zdjęcia z deptaku biegnącego wzdłuż restauracji.

Skąd:

POZNAJ Z POLĄ NEIS SĄSIADÓW POLSKI

Niemcy

flaga niemiec mala

Rosja

flaga-rosji-mala

Litwa

flaga-litwy-mala

Białoruś

flaga-bialorusi-mala

Ukraina

flaga-ukrainy-mala

Słowacja

flaga-slowacji-mala

Czechy

flaga-czech-mala
Niemcy Rosja Litwa Białoruś Ukraina

Słowacja

Czechy