Poznaj Polskę i
jej sąsiadów z Polą Neis 

Rekord Polski w liczbie odwiedzonych muzeów, restauracji i atrakcyjnych miejsc.
Polish English French German Italian Portuguese Russian Spanish
reklama1
reklama2
reklama3
reklama4
reklama5
reklama6
reklama7
reklama8
reklama9
r10
r11
r12
r13
r14 
r15 
r16 
r17 
 r18
r19 
 r20
r21 
 r22
 r24
 r25
 r26
 r27
r28 
r29 
r30 
r33 

W ostatnim czasie powstają nowe znaczące inicjatywy, które pozwalają na aktywny wypoczynek.

Do nich zaliczają się m.in. trasy rowerowe, które pomagają zdrowo spędzić czas i poznać ciekawe miejsca.

Naprzeciw tym potrzebom wyszedł powiat łowicki, na obszarze którego wytyczone zostały szlaki  tematyczne: zielony - Dwory i Kościoły o długości 123 km, czerwony - Szable i Bagnety o długości 119 km i niebieski - Książęcy o długości 14 km.

 

Pałac w Nieborowie.

Kategoria: MIEJSCA

A w planach dziesiątki kolejnych. Stolica Danii nie żałuje na nie pieniędzy, bo dzięki lepszej sportowej kondycji obywateli zaoszczędzi na kosztach służby zdrowia

Cały tekst: http://wyborcza.pl/1,75248,13847309,Kopenhaga_buduje_autostrady_dla_rowerow__Pierwsze.html?v=1&pId=22074867&send-a=1#opinion22074867#ixzz2Sd1ScWKX

Kategoria: WIEŚCI Z GMIN
wtorek, 07 maj 2013 18:32

Koktajle z owoców

Koktajle z owoców, warzyw i ziół nie tylko świetnie smakują, ale i z powodzeniem zastępują drogie kosmetyki. Nic dziwnego, że nazywano je eliksirami długowieczności. …

 http://www.werandacountry.pl/component/content/article/13503

Kategoria: WIEŚCI Z GMIN

Sala restauracyjna większa  Miłe, przestronne miejsce. Restauracja w kompleksie Spa Termy Medical  w dwóch podłużnych salach - większej i mniejszej z kominkiem. Przez okna lokalu widać hotelowy dziedziniec. Wystrój wnętrza w tonacji ciemnej zieleni, złota, brązu i beli. Na stołach świeże cięte kwiaty. Eleganckie nakrycia stołowe z wachlarzami nieskazitelnie białych serwet. Ciekawy, oryginalny sufit. Podzielony na sektory przyciąga wzrok pastelowymi malowidłami. 

Jedno z artystycznych malowideł zdobiących sufit restauracji

 

      Pomysł na obiad

 

 Po treningu pływackim i igraszkach wodnych w aquaparku, miałam chęć na smakowity zastrzyk energii. Dobrym wyjściem wydały mi się warzywa grillowane z serem feta i sosem ziołowym. W menu, zaszeregowane w kategorii: przekąski i sałaty. Potrawa wręcz wymarzona – nawet dla mięsożerców, do których też od czasu do czasu należę. Tego dnia jednak na mięso nie miałam ochoty. Pyszne, lekko twarde warzywa, delikatny ser i smakowity sos ziołowy wydały mi się mieszanką, która uzupełni braki w moim organizmie minerałów, witamin i białka spowodowane sporą dawką aktywności fizycznej. Na dodatek, oczami wyobraźni widziałam ogromny talerz z piętrzącą się górą tych wonnych wspaniałości.    

Zaciszny kącik w sali z kominkiem   Czekając na apetyczny finał dnia, pokusiłam się na aromatyczną kawę z mlekiem. W towarzystwie czarnego napoju, oddałam się dalszej lekturze karty dań. Palce lizać! W wybranej przeze mnie kategorii przekąsek i sałat, figurowały jeszcze: pierożki z pieczoną kaczką i karmelizowanym koprem włoskim z anyżem; Carpaccio z polędwicy wołowej z kaparami, parmezanem i emulsją bazyliową; krewetki smażone w słodkim sosie chili  podane z rukolą i pomidorkami koktajlowymi; tatar z polędwicy wołowej z marynatami oraz przekładaniec z polędwiczki i grillowanego ananasa podany ze słodko-pikantną papryką. Smakołyki rodem z kuchni śródziemnomorskiej, przeplatane kuchniami fusion i polską.  

 

                 Czas na próbę

  Po kilkunastu minutach wylądował przede mną ogromny talerz z oczekiwanym przysmakiem. Oczom moim ukazał się grillowany warzywny torcik liczący sprawiedliwie po 4 plasterki pomidora, cukinii i 4 ćwiartki czerwonej papryki. Po macoszemu został potraktowany za to ser, bo był w liczbie 3 kawałków.  Warzywa świeże, ładnie i z wyczuciem grillowane, papryka o lekko podwędzanym smaku z łatwo zdejmującą się z niej skórką. Potrawie wspaniałego aromatu nadawał sos ziołowy z lekkim czosnkowym akcentem. Klasykę dania przełamywała szczypta kiełków dekorująca środek warzyw.

Rozpływające się w ustach warzywa nie zaspokoiły jednak mojego wilczego apetytu.Warzywa grillowane z serem feta i sosem ziołowym

Zapomniałam o jednym: w hotelowych restauracjach (choć są wyjątki), tego typu potrawy traktuje się elitarnie. Danie z kategorii przekąsek ma kusić i zachęcić do dalszej biesiady, a nie zaspokoić głód.   

Kategoria: GASTRONOMIA

Prawie jak w Ciechocinku

Położony w Pluskach, w malowniczym kompleksie Lasów Łańskich nad jeziorem Pluszne Wielkie aquapark zachęca różnorodnością aktywnego wypoczynku.

Dogodna lokalizacja niedaleko trasy (nr 51) Olsztynek – Olsztyn umożliwia zaplanowanie kilkugodzinnego pobytu, nawet dla podróżnych wybierających się w dalszą trasę. 

Kategoria: MIEJSCA

Niezbyt duża, z przyjemnym jasnym wnętrzem knajpka mieści się na tyłach narożnego budynku przy alejce prowadzącej wzdłuż jednego z dwóch jezior miasta: Domowe Małe.

Sala (na ok. 50 klientów, a w sezonie letnim wraz z tarasem na 120) usytuowana w przepięknej scenerii mazurskiego jeziora jest absolutnym hitem.

Z tarasu i przez panoramiczne okna Mazuriany można podziwiać kolorową panoramę Szczytna rozpościerającego się nad brzegiem wody.

A jeżeli – choć to mało prawdopodobne – znudzi się nam krajobraz zza okna, zawsze można „przespacerować się” wzrokiem po ścianach restauracji. Nastrojowe lampy dyskretnie oświetlają zawieszone zdjęcia i grafiki Szczytna i jego okolic z dawnych lat. Atrakcyjne widoki przenoszą nas w klimat dawnej epoki, dają odczuć nostalgię i tęsknotę za mijającym czasem. 

Mazuriana - widok z sali restauracyjnej na jezioro i zabudowania Szczytna

Wędrówkę można skończyć przy samym sercu restauracji – kominku, zagłębiając się w miękkim czerwonym fotelu.

 

Kolej na menu

 Karta dań jest niezwykle zróżnicowana – od tradycyjnych potraw kuchni polskiej do ciekawostek z różnych zakątków świata. Znajdziemy w niej propozycje przystawek zimnych i ciepłych, zup (3 pozycje: soliankę, żur wiejski i co zawsze jest zagadką dla klienta - zupę dnia). Mięsa rozpisano na 14 pozycji, pod ostatnią znalazła się potrawa regionalna: kartoflak mazurski z grzybami leśnymi.   Przysmak w tym akurat miejscu nie zwrócił mojej uwagi  – szkoda. Dalej, w sąsiedztwie, znalazły się potrawy mączne z dyżurnymi pierogami i naleśnikami wraz ze sporą listą ryb: sandacz, łosoś, pstrąg, okoń, dorsz przyrządzanych na różne ciekawe, można powiedzieć, nowatorskie sposoby - np. łosoś duszony w winie z marynowanymi warzywami. Lista deserów niezbyt długa, ale każdy łasuch może wybrać coś dla siebie. Ja pozostałam wierna (na koniec dnia) sałatce. Wybrałam tę z wędzonym pstrągiem, warzywami i tostem.

Kolorowe danie, co ważne dla mnie, urozmaicone smakowo za sprawą różnych sałat (lodowej i rucoli), dodanych cząstek pomidorów i pomarańczy z lekkim ziołowym sosem i dla podkreślenia charakteru rybnego potrawy – kilkoma kawałkami wędzonej ryby, zjadłam z apetytem.

Sałatka z wędzonym pstrągiem, warzywami i tostem   A po obiedzie? Niespieszna degustacja mocnej czarnej kawy z wyborną mleczną pianką.

   Warto także podkreślić, że restauracja jest przyjazna dzieciom. Świadczą o tym nie tylko ustawione ślizgawki w ogródku, ale całkiem pyszne menu, z którego pociechy zasmakować mogą w mięsie,  rybie, daniu mącznym, ciastku.  

   I jeszcze ostatnia, choć bardzo ważna sprawa! Świetna obsługa. Panie ubrane w skromne, lecz gustowne stroje zawsze uśmiechnięte, miłe i sympatyczne.   

Kategoria: GASTRONOMIA
niedziela, 21 kwiecień 2013 16:33

W mieście pofajdoków i Klenczona

Szczytno (niem. Ortelsburg) położone w woj. warmińsko-mazurskim nad dwoma jeziorami: Domowym Małym i Domowym Dużym opanowały małe odlewy postaci – pofajdoków.

Pofajdok drwal przy głównej ulicy, z której można zejść do jeziora Domowe Małe. Widok zabitego gawrona pod toporkiem młodzieńca jest nieszczęśliwym zbiegiem okoliczności  Mianem tym określano na Warmii i Mazurach wesołych, o lekkim usposobieniu młodzieńców chodzących własnymi drogami, ale skorych do pomocy i życzliwych. Pofajdoków, reprezentujących różne zawody i profesje (od złodzieja do biznesmena), umieszczono w różnych punktach miasta. Tym samym wytyczony pofajdokami szlak, czyni zwiedzanie Szczytna atrakcyjnym i sympatycznym.

 

 

Pocztówka z e-ławeczki

Z ławeczki na placu Juranda, na którą skierowana jest  kamera, można pomachać znajomym on-line. Pozdrawiającym towarzyszą najstarsze (gdyż pojawiły się już w 2008 roku) pofajdoki. 

Plac Juranda - e-ławeczka z pofajdokami z 2008 roku

                                                                                           

Nietypowe połączenie

Chodząc uliczkami miasta nie sposób natknąć się na inny pomnik - postaci Krzysztofa Klenczona (przy ul. Polska). Muzyk i gitarzysta takich zespołów jak: Niebiesko-Czarni, Pięciolinie, Czerwone Gitary, Trzy Korony swoje dzieciństwo i młodość spędził bowiem w Szczytnie.

Był – podobnie jak legendarni młodzieńcy – jak to określił Wiesław Wilczkowiakniepokorny, chodził własnymi ścieżkami ale miał wytyczony cel. Był człowiekiem energicznym, impulsywnym, pracowitym, wrażliwym - Wiesław Wilczkowiak: W okresie nastania w Polsce Solidarności, włączył się w działalność charytatywną. 26 lutego 1981 roku zostaje zaproszony do uczestnictwa w koncercie w polonijnym Klubie Milford w Chicago. Cały dochód z koncertu miał być przeznaczony dla  na rzecz polskich dzieci w szpitalach.

Klimat  jego muzyki i twórczości ładnie określiła  Grażyna Kozak: Parę słów o muzyce Klenczona. Dla mnie to nie tylko zbiór pięknych dźwięków, przeżycie estetyczne, Traktuję ją bardzo osobiście , i może z racji tego, że jestem kobietą, bardzo emocjonalnie. To psychoterapia na mój własny, prywatny użytek . Sięgam po nią , gdy jest mi źle, kiedy życie dokopie solidnie i raczej chce się wyć, niż śpiewać. Włączam magnetofon, zamykam oczy i Klenczon prowadzi mnie w inny , lepszy świat, który łagodzi, wycisza, koi...To mój azyl do Jego muzyki  przytulam twarz i odpoczywam. Potem znów chce mi się oddychać, działać, po prostu żyć...Czuję się tak, jak w dzieciństwie, gdy ktoś miły pogłaskał mnie po głowie...Czułość, ciepło, którego na co dzień brakuje w drapieżnym, pazernym życiu, odnajduję w muzyce.
 

Po jego śmierci w Stanach Zjednoczonych w 1981 roku, urnę z prochami złożono w grobie rodzinnym, który jest jednym z ważniejszych punktów odwiedzanych przez turystów. Na cześć Klenczona w Szczytnie co roku w lipcu organizowana jest trwająca przez trzy doby impreza Dni i Noce Szczytna.  

Kategoria: MIEJSCA
sobota, 20 kwiecień 2013 12:30

Holender w Bęsi (niem. Bansen)

Ciekawa ośmioboczna budowla z czerwonej cegły z urwanymi skrzydłami i nadszarpniętym przez ząb czasu gontowym dachem zakończonym zaokrągloną kopułą, góruje we wsi Bęsia (woj. warmińsko-mazurskie).

Wiatrak typu holenderskiego można dostrzec z drogi Biskupiec – Reszel po prawej stronie na lekkim wzniesieniu.

Zapomniany zabytek

Wiatrak wybudowano w 1810 r. w czasach świetności zbożowej. Po II wojnie światowej młynarskie sale wykorzystywano na ekspozycje obrazów i rzeźb, a także prezentację eksponatów Muzeum Młynarstwa Powietrznego. Od kilku lat wiatrak zieje pustką i niszczeje.  

Z historii

Bęsia za czasów Prus Wschodnich była znanym i cenionym kąpieliskiem za sprawą romantycznie położonego jeziora i źródlanej wody z zawartością żelaza, którą wykorzystywano do celów leczniczych. Kuracjusze mogli korzystać z licznych atrakcji, jakimi były m.in. sztuczne baseny (także wielopoziomowe), łaźnia parowa, kręglarnia, restauracje, ciastkarnia. Goście umilali sobie pobyt grą w bilard, jazdą na karuzeli, wycieczkami gondolami, żaglówkami i statkiem. 

Kategoria: MIEJSCA
sobota, 20 kwiecień 2013 09:43

Mgła nad polami

Nad polami, nad łąkami

płynie biała mgła,

Nad polami mgła się ściele,
smutne drzewa śpią,


Płynie, płynie mgła od pola
i w ogrodzie mgła,

Płynie biała mgła nad polem,
płynie tam, gdzie las,

 Fragmenty wiersza Nad polami mgła   doskonale oddają jedno z najciekawszych zjawisk przyrodniczych – powstawanie wiosennej mgły.

 

Unoszącą się mgłę nad obszarem wsi Napiwoda (6 km od Nidzicy przy drodze na Szczytno), uchwycił obiektyw mojego aparatu. Charakterystyczny biały welon powstał nad polami pod koniec wiosennego dnia na wskutek przesuwania się ciepłych i wilgotnych mas powietrza (17 st. C w dzień) po chłodnym podłożu (zamarznięta ziemia, w niektórych miejscach pokryta jeszcze śniegiem) i przy gwałtownie spadającej na wieczór temperaturze, nawet do 6 st. C.

 

Kategoria: MIEJSCA
piątek, 19 kwiecień 2013 19:58

Wiosenni podróżnicy

Polne niecki wypełnione wodą z zimowych roztopów i rozlewiska rzek są przystanią dla tysięcy wędrujących ptaków.

Przepiękny widok odpoczywającej skrzydlatej braci w ich podróży można zaobserwować m.in. wśród mazurskich pól.

Niebywały obraz zatrzymał mnie na trasie Mrągowo-Kętrzyn w kwietniowe przedpołudnie.

Prawdopodobnie przystanek urządziły sobie gęsi białoczelne i zbożowe - najliczniejsze na przelotach w Polsce, gęgawy  - jedyne gęsi zakładające u nas gniazda, a być może inne ptaki. Tego niestety nie jestem do końca pewna, słaby obiektyw mojego aparatu nie robi dobrych zbliżeń. 

Kategoria: MIEJSCA
startpoprz.1234nast.koniec
Strona 1 z 4

POZNAJ Z POLĄ NEIS SĄSIADÓW POLSKI

Niemcy

flaga niemiec mala

Rosja

flaga-rosji-mala

Litwa

flaga-litwy-mala

Białoruś

flaga-bialorusi-mala

Ukraina

flaga-ukrainy-mala

Słowacja

flaga-slowacji-mala

Czechy

flaga-czech-mala
Niemcy Rosja Litwa Białoruś Ukraina

Słowacja

Czechy