Poznaj Polskę i
jej sąsiadów z Polą Neis 

Rekord Polski w liczbie odwiedzonych muzeów, restauracji i atrakcyjnych miejsc.
Polish Czech English German Lithuanian Russian Slovak Ukrainian
reklama1
reklama2
reklama3
reklama4
reklama5
reklama6
reklama7
reklama8
reklama9
r10
r11
r12
r13
r14 
r15 
r16 
r17 
 r18
r19 
 r20
r21 
 r22
 r24
 r25
 r26
 r27
r28 
r29 
r30 
r33 


Na jesienne smutki – yoga relaksacyjna

Biegać każdy może, trochę lepiej trochę gorzej. Ja wolę yogę r-t. Biegać każdy może, trochę lepiej trochę gorzej. Ja wolę yogę r-t.

Uprawiamy yogę.

I to koniecznie na dworze. Przed pracą, a jeśli nie możemy, to po niej, w czasie podróży samochodem, zamiast wylegiwania się w weekend przed telewizorem.

Po co? By przełamać stereotyp – zakorzeniony w większości z nas – nieuniknionej jesiennej chandry.

Że ciemno, zimno i w ogóle nie te klimaty na wychylenie nawet czubka nosa z domu, a co dopiero na ćwiczenia, a jeszcze w dodatku jogi?

 

Błąd w rozumowaniu, nastawieniu. Melancholię i wszechogarniającą nas niechęć do czegokolwiek możemy pokonać, przełamując się do wyjścia na dwór mimo niesprzyjającej pogody. 

Wystarczy trochę chęci, systematyczność i wiara, że dobrze robimy: dla zdrowia, odporności, ciała, umysłu.

No dobrze – zapytacie: ale jak ćwiczyć jogę na dworze? Odpowiadam – nic prostszego i fajniejszego. Uprawiając jogę na wolnym powietrzu tak naprawdę inwencja i rodzaj ćwiczeń należą do nas samych. Od tego, co w danej chwili czujemy, co instynktownie podpowiada nam nasz organizm. Jak bowiem zauważyła podczas kilkunastoletniej praktyki Shiva Rea międzynarodowa trenerka jogi z własną szkołą w Santa Monica – zresztą bardzo słusznie: pozycje jogi mogą być układane w dowolnych sekwencjach w zależności od twojego nastroju i formy.  

Powiecie, że bez trenera to niemożliwe? Chcieć to móc – znacie to przysłowie? No, jeśli ktoś się uprze i stać go na np. indywidualne lekcje – proszę bardzo.  Jednak na początek wystarczy, że codziennie wykonywać będziemy te najprostsze ćwiczenia. Joga to nie tylko trudne figury. Kilka okrężnych ruchów tułowiem, skrętów w schyleniu z dotknięciem rękami na przemian lewej i prawej nogi, rozciągnięć na boki, wyciągnięć rąk do nieba, skłonów w przód, głębokich oddechów. Zatrzymanie  – bezruch pozycji np. przy oparciu jednej nogi o pień drzewa lub o poręcz trzepaka z rękami w górze czy przysiad w lekkim rozkroku, a nawet ziewanie są pozycjami jogi. Trudne? Wcale nie. Najważniejsze, żeby ćwiczenia, rozciągnięcia nas cieszyły, sprawiały radość, odstresowały. Wtedy wszystko jest prostsze, jaśniejsze i najważniejsze … nasz wysiłek się opłaci, przyniesie efekty. Przede wszystkim w ładnej sylwetce. Bowiem nawet najłagodniejsze skręty tułowia czy wymachy na przemian nóg w przód, tył i na boki znakomicie rozpalają mięśnie brzucha, które pożerają nadmiar tkanki tłuszczowej. Już o dotlenieniu po takiej sesji na dworze i sprawniejszej potem pracy mózgu nie wspomnę. A jeśli ćwiczymy wieczorem, to później przychodzi …sen marzenie.

Najlepsze korzyści z ćwiczeń – nie tylko jogi – nasz organizm czerpie o poranku. Jednak gdy nie możemy wybrać tej pory dnia, wysiłek fizyczny zaplanujmy na popołudnie czy wieczór.   Najważniejsze, żeby przemóc się do wyjścia z domu.  

Co jest nam potrzebne?

Przede wszystkim dobre i wygodne buty. Powinny trzymać nas dobrze w pionie, czyli ładnie, miękko lecz zdecydowanie oplatać naszą kostkę. Muszą być ciepłe i nieprzemakalne, a jednocześnie przewiewne. I przede wszystkim mieć grubszą, dobrze wyprofilowaną podeszwę. Wszystko po to, aby przy ruchu czy oparciu nogi np. o drzewo, nasze stawy nie były narażone na kontuzję. 

Podobno takie specjalne obuwie do uprawiania jogi – nie wiem, czy akurat na dworze – wypuściła firma Reebok. Muszę to sprawdzić.

Co poza tym? Ciuchy. Tu jednak wybór należy wyłącznie do każdego z nas, do naszych upodobań i preferencji. Jednak pamiętać powinniśmy o  kilku rzeczach: warunkach na dworze, o tzw. oddychających materiałach i wygodzie, no i zabezpieczeniu rąk przed zimnem – nie muszą to być od razu rękawice narciarskie, wystarczą z np. te z dzianiny. Jeśli jest na dworze ciemno, to koniecznie dla kurażu i bezpieczeństwa weźmy latarkę. Ja zaopatrzyłam się w taką metalową, płaską z haczykiem. Zawsze mogę ją zawiesić na gałęzi drzewa i w jej świetle poćwiczyć. O takim wyposażeniu oczywiście nie muszą już myśleć ci, którzy mają pod ręką park. Alejki w nim są dostatecznie oświetlone i latarka jest zbędna.   

Tak więc, nie dajmy się jesiennym smutkom, melancholii – ćwiczmy na dworze yogę. Relaks zwycięży nawet najpaskudniejszy nastrój.  

Namaste. 

POZNAJ Z POLĄ NEIS SĄSIADÓW POLSKI

Niemcy

flaga niemiec mala

Rosja

flaga-rosji-mala

Litwa

flaga-litwy-mala

Białoruś

flaga-bialorusi-mala

Ukraina

flaga-ukrainy-mala

Słowacja

flaga-slowacji-mala

Czechy

flaga-czech-mala
Niemcy Rosja Litwa Białoruś Ukraina

Słowacja

Czechy